1.Bezpieczeństwo

W czym problem?

  1. Trudno dziś uciec przed wzrokiem wszędobylskich kamer monitoringu. W teorii mają służyć bezpieczeństwu. W praktyce większość z nich jest wykorzystywana w zupełnie innych celach. Nawet miejski monitoring służy raczej walce z zakłóceniami porządku czy złym parkowaniem niż z przestępczością. Badania pokazują, że kamery nie działają prewencyjnie: przestępcy nie zwracają na nie uwagi lub uczą się unikać ich wzroku.
  2. W Polsce każdy może zainstalować monitoring i zrobić z nim, co chce. Wciąż nie doczekaliśmy się prawa, które ograniczałoby monitoringową samowolę: brakuje zasad mówiących, kto może instalować kamery, w jakich miejscach, jak powinien postępować z nagraniami. Nie ma nawet obowiązku informowania o tym, że dana przestrzeń jest obserwowana. Efekt? Nie wiemy, co podglądają, czemu służą, do kogo należą kamery. Nagrania krążą w mediach i Internecie, a obserwowane osoby są właściwie bezradne.
  3. Monitoring to ogromne koszty. W Warszawie utrzymanie jednego miejskiego systemu składającego się z ponad 400 kamer kosztuje rocznie 15 mln zł. To tyle co cały roczny budżet Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.
  4. Monitoring coraz głębiej ingeruje w naszą prywatność. Ale to nie jedyny problem. Oswaja również z wszechobecnym nadzorem i może wywoływać negatywne skutki społeczne (np. sprzyjać bierności w sytuacji, gdy dzieje się coś złego).

Co robi Fundacja Panoptykon?

  1. Zbiera informacje o działaniu kamer w praktyce: wykorzystując wnioski o informację publiczną, sprawdziła, jak funkcjonują miejskie systemy monitoringu i kamery instalowane na basenach; zbadała też, jak obecność monitoringu wpływa na życie społeczne.
  2. Zabiega o przyjęcie prawnej regulacji działania monitoringu: proponuje rozwiązania, konsultuje propozycje, współpracuje z Rzecznikiem Praw Obywatelskich, GIODO, Najwyższą Izbą Kontroli – wspólnie wywiera nacisk na władze, co zaowocowało pierwszymi konkretnymi projektami zmiany prawa.
  3. Interweniuje, gdy dostrzega absurdy i nadużycia (jak w przypadku kamer zainstalowanych w basenowej przebieralni).
  4. Informuje na stronie internetowej o bieżących problemach, wnioskach z badań i działań rzeczniczych; przygotowuje materiały edukacyjne, takie jak przewodnik „Życie wśród kamer”.
  5. Zachęca media do zainteresowania się tematem monitoringu: zwraca uwagę dziennikarzy na wszechobecność kamer i związane z nią problemy.

Co Ty możesz zrobić?

  1. Dowiedz się, kto obserwuje Ciebie i Twoich najbliższych: sprawdź, do kogo należą i jak działają kamery w Twojej najbliższej okolicy.
  2. Sprawdź, czy władze Twojej miejscowości korzystają z monitoringu – a jeśli tak – jakie informacje na ten temat udostępniają. Zapytaj, czy weryfikują skuteczność działania kamer i zwróć uwagę na potrzebę prowadzenia rzetelnych ewaluacji.
  3. Powiedz Ministerstwu Spraw Wewnętrznych, że oczekujesz pilnego opracowania projektu ustawy, która wprowadzi jasne zasady korzystania z kamer i ukróci monitoringową samowolę.
  4. Zabieraj głos w sprawie kamer w Twoim otoczeniu: na osiedlu, w miejscu pracy, w szkole czy przedszkolu Twojego dziecka. Zwracaj uwagę na problemy! Jest to niezbędne do ograniczenia rozrostu monitoringu i może zachęcić do zabrania głosu inne osoby, które są przeciwko, ale boją się powiedzieć to głośno.
  5. Nie korzystaj z monitoringu – nie podglądaj: dzieci, pracowników, sąsiadów.
  6. Podeślij znajomym przewodnik „Życie wśród kamer” i inne materiały Fundacji Panoptykonu o monitoringu.

2.Nowoczesność

W czym problem?

  1. Dzięki nowym narzędziom możliwe jest gromadzenie informacji i ich kojarzenie na masową skalę. Staje się to uniwersalną metodą zarządzania. W pogoni za nowoczesnością brakuje jednak refleksji, czy jest to rzeczywiście potrzebne i jakie wartości poświęcamy po drodze.
  2. Dostępność narzędzi inwigilacji kusi wielu pracodawców. Kamery, karty rejestrujące czas spędzany z dala od biurka, dane biometryczne, GPS w samochodzie, monitoring poczty, rozmów telefonicznych i ruchów kursora na ekranie komputera, a nawet czujniki ruchu instalowane w krzesłach – to wszystko staje się biurową codziennością.
  3. Państwo nie zostaje w tyle: informatyzuje się na potęgę. Dotyczy to również bardzo wrażliwych i cennych danych medycznych, które trafią do nowego, zintegrowanego systemu. Zła wiadomość jest taka, że prawo nie gwarantuje dostatecznej ochrony tych danych.
  4. Na szczeblu centralnym (w Systemie Informacji Oświatowej) zbierane są bardzo szczegółowe informacje o ścieżce edukacyjnej każdego dziecka: od przedszkola aż po maturę.
  5. Modernizacja w wydaniu miejskim obejmuje nie tylko rozwój systemów monitoringu, ale również rozbudowywanie lokalnych baz danych. Coraz więcej miast personalizuje karty miejskie, integruje dane o korzystaniu z usług użyteczności publicznej i wdraża automatyczne funkcjonalności (np. rozpoznawanie tablic rejestracyjnych samochodów).

Co robi Fundacja Panoptykon?

  1. Zwraca uwagę na zagrożenia związanie z integrowaniem informacji o obywatelach. Przestrzegała przed tworzeniem nowych publicznych baz danych w oświacie i ochronie zdrowia. Nie zatrzymała tych projektów, ale skutecznie zwróciła uwagę na problemy i przyczyniła się do wprowadzenia wyższego poziomu zabezpieczeń danych wrażliwych.
  2. Interweniuje na poziomie lokalnym: pierwszą nagłośnioną akcją był sprzeciw wobec obowiązkowej personalizacji warszawskiej karty miejskiej (dzięki decyzji GIODO udało się ograniczyć zakres gromadzonych w systemie danych). Od tamtej pory wielokrotnie krytykowała podobne inicjatywy w innych miastach.
  3. Nie ogranicza się do walki o lepsze prawo. Od lat prowokuje debatę publiczną i pokazuje ciemne strony nadzoru w relacjach pracowniczych, polityce miejskiej, ochronie zdrowia i edukacji.

Co Ty możesz zrobić?

  1. Pamiętaj: w miejscu pracy Twoje konstytucyjne prawa się nie kończą! Pracodawca nie może wymuszać zgody na podawanie zbędnych danych ani kontrolować Cię w niejawny sposób.
  2. Zatrudniasz ludzi? Zastanów się nad tym, w jaki sposób kontrolujesz ich pracę. Zbyt głęboka ingerencja w prywatność pracowników może być nie tylko nielegalna, ale również negatywnie wpłynąć na wzajemne zaufanie i stosunek do pracy.
  3. Dowiedz się więcej o gromadzeniu informacji w publicznych bazach danych. Podziel się tą wiedzą z rodziną i znajomymi. Ich też to dotyczy.
  4. Jeśli w Twojej miejscowości korzystanie z okresowych biletów komunikacji miejskiej wymaga podawania danych osobowych, rozważ korzystanie z biletów jednorazowych.
  5. Jeśli jednak nie chcesz dopłacać za korzystanie ze swoich praw, zacznij aktywnie działać na rzecz zmiany! Pamiętaj, że zarówno władze lokalne, jak i państwowe pracują dla Ciebie i masz prawo je z tej pracy rozliczać.

3.Wolność

W czym problem?

  1. Telefon – prawie zawsze mamy go przy sobie, by być w „kontakcie” i mieć dostęp do informacji. To prawdziwe okno na świat i „smycz” w jednym. A do tego idealne źródło wiedzy o naszych rutynach, siatce kontaktów, szlakach komunikacyjnych.
  2. Im nowocześniejszy telefon, tym chętniej „wypełniamy go” bardziej lub mniej użytecznymi aplikacjami. Większość tych usług jest darmowa… tylko pozornie. Za każdą z nich płacimy konkretną cenę w najcenniejszej walucie – naszych danych: udostępniamy listę kontaktów, geolokalizację, a nawet treści wysyłanych i odbieranych wiadomości.
  3. Nasz wielofunkcyjny telefon próbuje zastępować nawet portfel. To niewątpliwie wygodne rozwiązanie, ale w ogólnym rozrachunku bardzo kosztowne – pozwala zbierać jeszcze więcej informacji (w tym tak kluczowych, jak nasza historia zakupów czy stan konta) i integrować je ze sobą. A w dalszej perspektywie – coraz skuteczniej kierować naszymi wyborami konsumenckimi.
  4. Metadane, czyli informacje o połączeniach (billingi, dane geolokalizacyjne itd.) mówią bardzo wiele o nas, naszych znajomych i stylu życia. Prawo wymaga, by przez 12 miesięcy były one przechowywane dla celów bezpieczeństwa. W Polsce zupełnie swobodnie i bez jakiejkolwiek kontroli może po nie sięgać długa lista służb oraz innych organów.

Co robi Fundacja Panoptykon?

  1. Zbiera informacje dotyczące praktyk „telefonicznego nadzoru”: wykorzystując wnioski o informację publiczną, zgromadziła dane ilustrujące skalę „billingowania” – ich upublicznienie rozpoczęło w Polsce poważną dyskusję z udziałem najważniejszych graczy, takich jak Rzecznik Praw Obywatelskich czy GIODO.
  2. Od lat zabiega o prawo ograniczające dostęp policji i innych służb do danych o połączeniach telekomunikacyjnych – z pierwszymi sukcesami: okres zatrzymywania danych został skrócony do roku; w parlamencie trwają prace nad prawem ograniczającym kompetencje służb specjalnych; zakresowi ich uprawnień przygląda się też Trybunał Konstytucyjny.
  3. Dyskutuje ze specjalistami (również tymi z przeciwnej strony barykady) o nowych cyfrowych zjawiskach: profilowaniu, „Big Data”, reklamie dopasowanej do odbiorcy. Zwraca uwagę na związane z nimi zagrożenia w trakcie wystąpień publicznych i medialnych dyskusji.
  4. Na bieżąco informuje o ważnych inicjatywach prawnych i politycznych, a w materiałach edukacyjnych w praktyczny sposób tłumaczy, na czym polega „telefoniczny nadzór” (np. w przewodniku „Telefoniczna kopalnia informacji”), jaka jest wartość naszych danych w cyfrowym świecie i jak można chronić swoją prywatność.

Co Ty możesz zrobić?

  1. Zanim skorzystasz z nowej usługi, gry czy aplikacji (również darmowej), zapoznaj się z jej regulaminem i polityką prywatności. Uważaj, na co wyrażasz zgodę. Pamiętaj: jeśli nie płacisz za usługę w tradycyjnej walucie, najprawdopodobniej zapłacisz za nią swoją prywatnością.
  2. Twój smartfon powinien być zabezpieczony nie gorzej niż Twój komputer. Poza hasłem blokującym ekran możesz zaszyfrować w nim dysk, a nawet SMS-y i połączenia telefoniczne.
  3. Zakupy przez Internet nie zawsze muszą być najlepszą opcją. Czasem warto zapłacić gotówką w sklepie za rogiem, zamiast przekazywać dane o każdej transakcji bankowi i reklamodawcom.
  4. Jeśli korzystasz z kart z czipami RFID, zachowaj ostrożność. Kup lub zrób własną klatkę Faradaya i w niej przechowuj swoje karty.
  5. Podziel się z innymi wiedzą na temat zagrożeń związanych z codziennym wykorzystywaniem cyfrowych technologii oraz informacjami, jak się przed nimi zabezpieczyć. Udostępniaj materiały Fundacji Panoptykon.

4.Prywatność

W czym problem?

  1. Internet daje poczucie anonimowości. Jednak to tylko złudzenie: w rzeczywistości zna nas lepiej, niż byśmy sobie życzyli. Właściwie każdy nasz ruch w sieci jest śledzony. Już samo wejście na stronę internetową uruchamia przepływ danych: adresu IP i informacji o przeglądarce. A to dopiero początek.
  2. Firmy, z których usług korzystamy, wiedzą o wiele więcej. Podstawowym narzędziem śledzenia naszych kroków w sieci są ciasteczka (ang. cookies), czyli specjalne pliki zapisywane na urządzeniu, z którego korzystamy. Najwięcej informacji zbierają te firmy, które mają swoje wtyczki na innych stronach internetowych (np. Facebook czy Google).
  3. Komunikację w Internecie można porównać do wysyłania pocztówki – z jej treścią może zapoznać się nie tylko adresat, ale każdy, przez czyje ręce przechodzi (od operatora telekomunikacyjnego, przez firmę hostingową, po polskie i zagraniczne służby, np. NSA).
  4. Większość wyszukiwarek (np. Google, Bing) dopasowuje wyniki do profilu konkretnego użytkownika, bazując na historii zapytań. Ten mechanizm może ułatwić wyszukiwanie informacji, jednak za cenę zamknięcia w tzw. bańce filtrującej (ang. filter bubble).
  5. Wiedza o naszym cyfrowym profilu służy firmom do różnych celów, nie tylko reklamowych. Te same dane mogą trafić w ręce naszego banku, ubezpieczyciela lub potencjalnego pracodawcy, jak również służb bezpieczeństwa i innych instytucji państwowych.

Co robi Fundacja Panoptykon?

  1. Obserwuje internetową rzeczywistość, praktyki państwa i biznesu: zbadała, jak chętnie instytucje publiczne sięgają po dane użytkowników usług internetowych i w jaki sposób biblioteki publiczne korzystają z programów filtrujących treści w Internecie.
  2. Patrzy na ręce polskim, europejskim i międzynarodowym prawodawcom. Konsultuje propozycje legislacyjne w Polsce i Unii Europejskiej, gdzie trwają prace nad reformą prawa o ochronie danych osobowych. Namierza niebezpieczne inicjatywy prawne i polityczne – przyczyniła się do zatrzymania wielu z nich (np. ACTA czy projektów blokowania stron internetowych).
  3. Kiedy badania i obserwacja to za mało, zadaje rządzącym trudne pytania, podejmuje interwencje prawne i animuje kampanie społeczne. W reakcji na doniesienia Edwarda Snowdena w koalicji z innymi organizacjami podjęła walkę z najważniejszymi organami w państwie o informacje na temat polskiego zaangażowania w programy masowej inwigilacji (100 pytań o inwigilację).
  4. Informuje o tym, jak w Internecie działają mechanizmy nadzoru stosowane przez państwo i biznes.
  5. Prowadzi działania edukacyjne w Internecie (na stronie internetowej i portalu Cyfrowa Wyprawka), szkoli nauczycieli, organizacje pozarządowe, publikuje poradniki, tłumaczy jak korzystać z alternatywnych („mniej nadzorowanych”) rozwiązań.

Co Ty możesz zrobić?

  1. Napisz do europosłów w sprawie trwającej reformy przepisów o ochronie danych osobowych – upomnij się o swoje prawo do prywatności!
  2. Dowiedz się więcej o alternatywnych narzędziach i serwisach, które pozwolą Ci lepiej zadbać o prywatność w sieci.
  3. Rozważ, czy warto korzystać z portali społecznościowych. Im mniej informacji na swój temat publikujesz w Internecie, tym lepiej. Unikaj udostępniania prywatnych treści. Nigdy nie wrzucaj do sieci informacji intymnych, poufnych czy stawiających Cię w złym świetle. Unikaj posługiwania się prawdziwym nazwiskiem – korzystaj z nicków.
  4. Staraj się nie przekazywać poufnych informacji (np. haseł) pocztą elektroniczną ani w SMS-ach. Jeśli zależy Ci na zachowaniu poufności komunikacji, używaj oprogramowania szyfrującego komunikację e-mailową (PGP lub GPG).
  5. Zwróć uwagę na problem bezpieczeństwa w Internecie swoim najbliższym. Podziel się materiałami edukacyjnymi Fundacji Panoptykon.
  6. Szanuj prywatność innych osób. Bez ich zgody nie publikuj w sieci informacji o nich ani ich zdjęć. Nie szpieguj swojego dziecka – znacznie lepsze efekty daje własny przykład, uczenie bezpiecznych zachowań i odpowiedzialności za podejmowane decyzje.
  7. Jeśli uważasz, że jakaś firma lub instytucja naruszą Twoją prywatność i nie chroni dostatecznie Twoich danych osobowych, broń swoich praw – zgłoś się do GIODO.

O filmach

Poznaliście właśnie cztery odcinki perypetii rodziny „pod nadzorem”. Ta seria ma pokazać, w jaki sposób „nadzór” dotyka każdego z nas: jak za pomocą współczesnych narzędzi – kamer, kart identyfikacyjnych, baz danych, śledzących skryptów i reklam „szytych na miarę” – jesteśmy kontrolowani w każdej sferze naszego życia. W filmach nadzór ma postać Smutnego Pana w Garniturze – na co dzień w rolę nadzorców wcielają się nie tylko zajmujący się tym zawodowo antybohaterowie, różne państwowe instytucje, firmy, ale także ludzie, których znamy, nasi bliscy. Coraz częściej sami stajemy się nadzorcami.

W Fundacji Panoptykon pracujemy nad problematyką społeczeństwa nadzorowanego od 5 lat. Mamy nadzieję, że ten 10-minutowy seans filmowy zwróci Twoją uwagę na problemy, którymi się zajmujemy, zachęci do sięgnięcia głębiej, uruchomi potrzebę rozmowy oraz podzielenia się filmami, informacjami i przemyśleniami z bliskimi i znajomymi.

Wszystkie filmy możesz pobrać w wysokiej rozdzielczości i dzięki wolnej licencji Creative Commons remiksować lub organizować ich pokazy. Jeśli chcesz podzielić się z nami informacją o takim wydarzeniu, napisz na adres fundacja@panoptykon.org.

Produkcja: Fundacja Panoptykon
Scenariusz i reżyseria: Justyna Tafel
Koordynacja animacji: Justyna Tafel, Natalia Dziedzic
Muzyka: Tomasz Leś
Opracowanie plastyczne: Karolina Specht
Animacje: Natalia Dziedzic, Agata Mianowska, Michał Orzechowski
Udźwiękowienie: Michał Jankowski, Pawel Łuczak, Noiseroom
Głosów użyczyli: Jena Grzelińska, Jasiek Rotowski, Joanna Domańska, Michał Konarski

Wesprzyj nas!

Fundacja Panoptykon jest jedyną w Polsce organizacją, która odpowiada na wyzwania związane z nadzorem. O tym, co udało nam się zrobić w ciągu 5 lat działalności, możesz przeczytać w naszym raporcie „Kontrolujemy kontrolujących” .

By skutecznie działać w kolejnych latach, bardzo potrzebujemy pomocy osób, którym bliska jest nasza misja.

Wesprzyj Fundację Panoptykon finansowo! Przekaż darowiznę na konto: 43 1440 1101 0000 0000 1044 6058 Nordea Bank Polska S.A. (w tytule przelewu wpisz „Darowizna”) lub ustaw stałe zlecenie w Twoim banku. Bardzo liczymy na Twoje wsparcie!

Możesz nam pomóc realizować panoptykonową misję również w inny sposób:

  1. Wyrażaj swój sprzeciw wobec nadzoru i poparcie dla naszych działań: włączaj się w akcje!
  2. Dziel się wiedzą: przekazuj nam ciekawe informacje i wspieraj swoim doświadczeniem!
  3. Pomóż nam dotrzeć do nowych odbiorców: podsyłaj innym nasze materiały, informuj o działaniach!
Serdecznie dziękujemy za każde wsparcie!